Wyświetl pojedynczy post
Ogryzek
Senior Member
 
 
Od: 03.2004
Skąd: Pod koniec VIII wieku powstało państwo Wiślan. Stolicą Wiślan jest Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#2052
Stary 08.07.2010, 06:48
MCDave napisał(a):Wyświetl post
Niemcy spalili się psychicznie i przegrali fizycznie. Zrobili dokładnie to samo, co cztery lata temu z Włochami. Wyrachowani Hiszpanie nie pokazali nic wielkiego i mecz na 0-0 wygrali po stałym fragmencie gry. Tylko dzięki doświadczeniu. Fantazję niemieckiej ekipy widać było momentami w pierwszej połowie. Szkoda, że sędzia nie gwizdnął ewidentnego faulu na Ozilu w końcówce 1. połowy.

Generalnie podsumuję już teraz: Mistrzostwa, które świetnie zapowiadały się po fazie grupowej stały się zupełnie nijakie w rundach play-off. To nie jest taktyka obronna, o której piszą niektórzy. Błędy sędziowskie i masa przypadku zupełnie zamieszały te rozgrywki. Śmiem twierdzić, że bardziej niż w Korei, gdzie faworyzowano tylko jedną drużynę. Jeszcze 2 tygodnie temu kłóciłem się, że sędziowanie jest w miarę ok. Teraz się z tego wycofuję. Z dużo większą przyjemnością obejrzę mecz Niemcy - Urugwaj - obie ekipy pokazały coś nowego na tych mistrzostwach i za to brawa. A finał? Dwa farfocle nudne jak flaki z olejem.

Ogryzek:
1. Patrząc na zimno Argentyna ma lepszych technicznie piłkarzy niż Niemcy.
2. Przewaga fizyczna nad angielskimi pitbullami? Chyba żartujesz...
3. Co to znaczy nieekonomicznie? Oni nie mieli przeciętnych przeciwników od początku tego turnieju. Praktycznie żaden mecz nie mógł być dla nich spacerkiem. Nie potykali się z Hondurasem, a w ćwierćfinale (o zgrozo!) z Paragwajem... "nieekonomicznie wygrali z Anglią i Argentyną" no urocze...
4. Przegrali bo się spalili psychicznie i nie wytrzymali najtrudniejszej drogi do finału w tym turnieju. Szkoda, bo jedyni trochę rozruszali tę fazę pucharową.
Nie będę z Tobą polemizował bo nie mam takiej kondycji jak Ty
(Jeśli już bardzo chcesz to na priv)

Niemcy przegrały fizycznie, padły im akumulatory jak ostatnio Rosjanom na ME gdzie też cudownie ograli Holandię a w półfinale zostali zniszczeni przez Hiszpanie, kiedy nie było z czego depnąć.

Moja teza brzmiała - jeśli nie jesteś lepszy fizycznie (szybkość, wytrzymałość) od Hiszpanów a próbujesz z nimi grać hiszpańską piłkę to przegrasz bo najlepiej hiszpańską piłkę grają Hiszpanie (dla przypomnienia)

Od. 1 Argentyna miała świetne elementy (gwiazdy) a nie miała zespołu (pisałem to już kiedyś po meczu) Dodatkowo była gorsza fizycznie od Niemiec. Hiszpania jest lepsza technicznie, ma zespół i była lepsza fizycznie w tym meczu.

Od. 2 Ślepy byłeś - Anglicy zmęczeni ciężkim sezonem ledwo człapali - jak kłusaki. Nie tylko z Niemcami ale z każdym z kim grali. Niemcy przy nich hasali jak konie wyścigowe.

Od 3. Nieekonomicznie - znaczy prowadząc 2-0 zamiast "grać na czas" podkręcali tempo. Ponadto - kto im kazał wygrywać 4-0 z Australią podkręcając tempo w pierwszym meczu? Czemu nie zagrali na remis w drugim tylko tak chcieli wygrać z Serbią że aż przegrali przez nadgorliwość Klose i w trzecim zamiast obijać się jak Holendrzy musieli walczyć na maksa z Ghaną o awans?

Od 4 - może trzeba było zremisować z Ghaną a nie wygrywać - wtedy mieliby łatwiejszą drogę.... Sami chcieli mieć taką jaką mieli.
Chociaż wg mnie Paragwaj czy Portugalia był cięższym przeciwnikiem niż Anglia na tych MŚ wiec nie demonizuj. To akurat tylko papierowo najcięższa droga.

Dla mnie ekipa Loewa - to kopia pomysły na reprezentację Hiddinga - (sztab, organizacja, styl gry itd) - grali jak Korea na MŚ, Australia na MŚ czy Rosja na ME. Tyle tylko że Niemcy mają lepszych piłkarzy niż te 3 nacje stąd lepiej to wyglądało.
Taki futbol może się podobać - gramy na całość,nie odpuszczamy aż nam sił nie zabraknie a potem odpadamy... ale tak się nie zdobywa MŚ (statystycznie). MŚ wygrywa się grając ekonomicznie i sprężając się wtedy kiedy trzeba. Jak Loew nie wróci do "korzeni" niemieckiej piłki - tylko będzie grał totalny futbol to nie wróże Niemcom MŚ. Na tym kończę

PS
Urugwaj pokazał to czym zawsze słynął - żelazną obronę. Kiedy wyjebali zdaje się w 1990 po MŚ Tabareza ze stanowiska trenera - to powodem był bardzo brzydki dla oka styl gry. Tabarez powiedział wtedy że dzięki temu stylowi zespół nie mając gwiazd może cokolwiek wygrać i "rzucił klątwę" na kadrę Urusów - od tej pory próbowali grać ładnie ale nawet nie byli w stanie zakwalifikować się na MŚ chyba z 10 lat

Na tych MŚ wrócił Tabarez i jego "nowatorska" taktyka - że zespół buduje się od tyłu. A że mały Urugwaj akurat ma teraz 2 gwiazdy z przodu (Forlan i Suarez) to i wyniki są lepsze
(Mam nadzieję że chyba nie pokręciłem)
„Pierwotnie polską barwą narodową był »karmazyn« uważany w średniowieczu za najszlachetniejszy z kolorów. Wykorzystywany był on jako symbol dostojeństwa i bogactwa. Z uwagi na cenę barwnika potrzebnego do uzyskania tego koloru mało kto mógł sobie na niego pozwolić...
Odpowiedz cytując