Marszałek napisał(a):

|
Milinkovic story. Widać,że facet czuje,że aż tak dobry nie jest na jakiego się go prezentuje. Czuje kasę i chce wydoić jak najwięcej. Jakoś chyba sam nie wierzy w swoje możliwości,że Wisła będzie tylko przystankiem do dalszej kariery. Ja bym takiemu jegomościowi podziękował. Widać,że ambicji nie ma za grosz.
|
Ja tam zrozumiałem to troszkę inaczej - nie chcę siedzieć u nas za długo (dlatego nie zgodził się na dłuższy kontrakt i żąda kwoty odstępnego). Działacze natomiast chcą czegoś zupełnie na odwrót - aby pograł u nas trochę, a na końcu został w dobrej cenie wytransferowany. Mi on tam śmierdzi Uche - chociaż nie jest murzynem ;P Tzn. traktuję Wisłę jako "przymus" służący tylko i wyłącznie temu by wybić się dalej (przykrą konieczność). Niby większość zagraniczniaków tak nas traktuje, ale bez przesady.
Więc sumując nasze dywagację albo
- jest zajebiście pewny siebie (moja wersja)
- albo wręcz przeciwnie i szuka frajera.
zależy też jak wysoką tą sumę odstępnego sobie zażądał.
Oczywiście te rozważania mają jedynie sens jeśli to co piszę zbymak jest zgodne z prawdą - lecz wszystko co do tej pory wiedzieliśmy o tym transferze pasuje jak ulał do tej wersji wydarzeń.