raindog napisał(a):

|
Weźmy też pod uwagę budżet klubu, czy atmosferę w szatni. Prawda jest taka, że ledwo wiążemy koniec z końcem. Nie ma sensu kolejny raz rzucić się na transfery i może coś z tego wyjdzie. Jeśli już, to zarobione pieniądze lepiej inwestować w szkółki, czy boiska treningowe. Oczywiście, wiadomo, że trzeba mysleć o wzmocnieniu składu, ale nie na chybił trafił. Siatka scoutów dopiero co jest budowana, więc chyba warto poczekać z zarobionymi pieniędzmi i ulokować je racjonalnie. Oczywiście to wiąże się z możliwością utraty MP itp., ale "ekonomia" ma to do siebie, że na początku się sieje, zaciska pas i stara się przeczekać chude lata, by dopiero po jakimś czasie zacząć zbierać obfite plony.
|
W klubie to zrozumieli, tylko szkoda, że tak późno.
Kłania się presja Cupiała na mistrza za wszelką cenę.
Wydawało mu się, że jak kupi kilku zawodników za ciężką kasę, to zrobi perpetuum mobile z Wisły, tymczasem stworzył kolosa na glinianych nogach.
Teraz wiem, że ma być inaczej. Siatka profesjonalnych skautów i boiska treningowe + akademia. I część kasy ma iść właśnie na to, pewnie dlatego nie ma szaleństwa transferowego mimo posiadanych środków.
Przynajmniej takie są zapewnienia, bo oczywiście zawsze tfu tfu może się zdarzyć scenariusz "planowali jak nigdy, skończyli jak zawsze"...