morgenes napisał(a):

A od czego są kontrakty?
To po co w ogóle je podpisywać, skoro nie trzeba ich respektować?
Ja wiem, że w polskich warunkach to nie jest łatwe, ale na Boga, jesteśmy cywilizowanym krajem białych ludzi!
Jeśli klub podpisuje z zawodnikiem kontrakt, to powinien mieć prawo nie puścić zawodnika przed jego upływem.
Zaczynamy tworzyć niebezpieczne precedensy, które za chwilę doprowadzą do skandalicznej sytuacji, gdzie każdy zawodnik niezadowolony z gry w danym klubie, będzie wymuszał swoje odejście, symulując np. kontuzję, albo słabo grając!
Dla mnie to niedopuszczalne, żeby klub dawał się szantażować, a podejście "z niewolnika nie ma pracownika" jest szkodliwe i samobójcze. Obecnie skala zjawiska nie jest duża, ale działając w ten sposób, pokazujemy piłkarzom furtkę!
Od wielu lat mam z racji wykonywanego zawodu do czynienia z umowami handlowymi i zasada jest święta: patrz, co podpisujesz. A jak podpisałeś, to się tego trzymaj! Pacta sun servanta!
P.S. Nie pojmuję stawianych tu przez co poniektórych tez, że Marcelo był za dobry na nasza ligę. No ludzie, chyba o to chodzi, żeby próbować sprowadzać do nas jak najlepszych graczy! Jak Wy chcecie podnieść poziom naszej ligi, sprowadzając do nas samych ogórków?
|
Cóż, bardzo dobrze to ująłeś. Teraz to zawodnicy starają sobie owinąc klub wokół palca, myślą ze wszystko kręci się wokół nich...tak być nie może. Dawniej to zawodnik dążył do tego by grać w takim klubie jak Wisła, a teraz to cholera jeszcze trzeba może prosić!

Oczywiście zgadzam się także w kwestii sprowadzanych zawodników. Nie można powiedzieć "za dobry" na naszą ligę, czy na Wisłę. O to chodzi żeby jak najwięcej tych "za dobrych" przychodziło! Ja nie wiem....jak przychodzi jakiś nieznany gość to słychać głosy "za słaby na Wisłę"....ten z kolei "za dobry"...W pewnych kwestiach naprawdę cięzko dogodzić...I w tym tkwi cały szkopuł żeby zatrudnić" pośredniego" , żeby nie był ani "za słaby"...ani "za dobry"....no paranoja...heheh....
P.S Jeśli zamotałem się w tych rozważaniach to przepraszam...
