Mimo że jasnowidzem nie jestem to jednak było kilka czynników które wskazywały na wygraną Hiszpanów. Wyniku nie da się przewidzieć ale można przewidzieć przebieg spotkania czy formę piłkarzy (z jakimś prawdopodobieństwem)
Dodam ze nie jestem zarozumiały tylko skojarzyłem kilka faktów.
Ale na początek tak offtopowo, bardzo podobała mi się ta histeria dotycząca Niemiec. Z jednej strony ich wielbiciele byli pewni że Niemcy zjedzą na śniadanie Hiszpanów jak Argentynę

a z drugiej strony nielubiący Niemiec mający obawy że Niemcy schłoszczą Hiszpanię jak Anglię
A każdy kto oglądał chociaż 3 mundiale mógł przewidzieć co następuje:
1. Niemcy nie mają lepszych piłkarzy niż Hiszpanie. Patrząc na zimno, Hiszpanie mają lepszych technicznie piłkarzy (jako całość)
2. Żaden zespół nie może grać cały czas na pełnym gazie. Zbyt długo trwała seria Niemców gdzie mieli przewagę fizyczną nad konkurentami (Anglia, Argentyna)
3. Hiszpania to już nie jest ten zespół z przed lat co to zgodnie z hiszpańskim powiedzeniem - Gramy pięknie jak zwykle, przegrywamy jak zawsze - gra do przodu bez asekuracji i głębszej taktyki.
4. Hiszpania nie mogła być cały czas słaba fizycznie. I oni musieli kiedyś zacząć szybciej biegać od przeciwników.
Wnioski
Naiwnością była wiara ze młody zespół niemiecki wytrzyma trudy turnieju grając tak
nieekonomicznie jak w meczach z Anglią czy Argentyną. Holendrzy czy Hiszpanie prześlizgiwali się co mecz oszczędzając siły. Niemcy którzy stracili rozsądek i zaczęli grać nie po niemiecku a prędzej po hiszpańsku musieli kiedyś odczuć brak sił.
Do tej pory byli lepsi fizycznie od rywali więc ich demolowali, ale teraz stracili swoją jedyną przewagę nad Hiszpanią,
szybkość i siłę bo wypstrykali się w wcześniejszych meczach. Byli jak wyciśnięta tubka.
A skoro nie ma przewagi szybkości (fizyczności) to liczy się technika.
A kto lepiej gra w hiszpańską piłkę jak nie Hiszpanie? Spawa była dla mnie oczywista,
Hiszpanie zamęczą Niemcy swoją techniką bo ci za nimi nie nadążą.
Na koniec. Del Bousce to świetny trener odszedł od archaicznej taktyki ofensywnej, postawił na defensywę. Tak, Hiszpanie grali 2 defensywnymi pomocnikami właśnie po to żeby ich przeciwnicy nie mieli większych szans na kontry. Krytycy del Bousque powinni docenić to nowatorstwo - Hiszpanie grają ułożony taktycznie futbol jak Niemcy i grają o złoto. A Niemcy którzy stracili kontakt z rzeczywistością i ubzdurali ze są lepszymi technicznie od Hiszpanów walczą tylko o brąz. Hiszpanie to już nie są lamusy jak 10 lat temu. To połączenie perfidnej wyrachowanej taktyki z 2 defensywnymi pomocnikami z świetną techniką. Taka mieszanka musiała wygrać
