*Macko - Wiesz, ja też kibicuje, kiedy jest dobrze, ale zapewniam Cie, ze jak jest zle to rowniez. Jestem zdania i nigdy nei zmienie, ze nie ma bata na nas w Polskiej lidze. Oczywiscie równiez mam glupia nadzieje, ze w koncu zagramy dobrze w pucharach. Ojciec smieje sie ze mnie, ze daj spokoj. Wisla to wypalony klub, gdzie boss juz dawno polozyl lache na nich, ale ja nadal wierze. Chociaz te nadzieje sa bezpodstawne, bo organizacyjnie nie jestemy soldni to nawet nam podcina skrzydlo prezydent (Stadion) Jak tu wierzyc w lepsze dni.
Cytat:
Obecna kadra powinna starczyć na Litwinów, więc nie ma co płakać. Przed następną rundą potrzebujemy wzmocnień i to nie ulega wątpliwości.
|
Gdyby wlasnie Wisla osiagala sukcesy w Europie to Marcelo nie mialby zapewne dylematu, tylko gralby u nas, a tak kazdy dobry pilkarz bedzie chcial uciec, jakby to powiedzial Robert Górski - Z grajdołu.
Widzicie w tym sens, bo ja nie. Przedstawię wam to na prostym schemacie.
1. Przychodzi swietny pilkarzy do naszego klubu.
2. Zagra swietny sezon przyczyniajac sie do zdobycia MP
3. Solidny euorpejski klub zglasza sie po niego, po rozmowach - kupuje gracza
4. Klub szuka wzmocnien
5. Przyhcodzi do nas mlody, perspektywiczny zawodnik, albo jak sie zdarzalo - i kawal szrotu
6. Zawodnik okazuje sie wzmocnieniem
7. Gra swietny sezon, zostaje sprzedany i tak dalej i tak dalej.
Nigdy nie zbudujemy silnego zespolu jak bedziemy sprzedawac swoje filary i tak bedzie przez pare ladnych lat, oby sie to kiedys zmienilo