|
Bawią mnie pojawiające się od czasu do czasu "argumenty", że Litwini to najwyżej "środek naszej ekstraklasy" wiec Wisła w związku z powyższym powinna ograć ich bez problemu.
Otóż ostatnie dokonania naszej drużyny z zespołami "środka ekstraklasy" pokazują, że to bzdura. Wystarczy wspomnieć na "fantastyczną postawę" w meczach nawet nie "ze środkiem", a ocierającymi się o spadek Arką, Koroną, Cracovią, spadkowiczem Odrą, męczarnie z Polonią Bytom jeszcze w Sosnowcu, itd. by niektórym musiało zapalić się ostrzegawcze światełko. O Lewadi litościwie już nie wspominam. A teraz jesteśmy jeszcze bardziej osłabieni.
Wniosek jest prosty: jeśli działacze nie pójdą w końcu po rozum do głowy i nie wzmocnią znacząco zespołu przed 9 lipca, postąpią w sposób skrajnie nieodpowiedzialny. Wisłę nie stać na kolejne kompromitacje w europejskich pucharach.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"
|