wolfy napisał(a):

Obawiam się, że taktyka dezinformacji długo nie pomoże w sztucznym pompowaniu nastrojów. W klubie jak widać liczą jednak na cud. Nie w postaci przejścia Litwinów, bo alternatywy chyba nie biorą pod uwagę ( głupota ), ale - drużyny, która po rozpieprzeniu jedynej działającej formacji miałaby nagle zacząć grać lepiej. Bo tak - to chyba jedyny argument.
Na co możemy liczyć jak widać, to na wieści z frontu tej szaleńczej transferowej ofensywy. Troszkę podobne do tych z czasów PRL-u, gdy w kraju walczyliśmy na wszystkich frontach rozwoju, z niesamowitymi sukcesami. Równie wirtualnymi.
Jak to szło? "Nie samochody, a rowery i nie rozdają, a kradną".
|
Ale przecież taktyka dezinformacji przynosi efekty. Jak widać, na forum padają głosy że do ataku wystarczy Etamane, do pomocy testowany Holender a w obronie jest git.
Tymczasem o dwóch nowych piłkarzach z formacji defensywnej nie wiemy tak naprawdę nic, nikt nie widział ich w akcji. W dodatku jeden, dokładnie jak Alvarez przed rokiem - jest tylko wypożyczony z opcją pierwokupu. Nadal brakuje stopera - mamy ich 3, w tym jednego weterana. To za mało (ile razy można to pisać!).
Jeśli w ataku ma szaleć Etamane, który strzelił w sparingu 2 gole VI-ligowej Germanii, to gratuluję dobrego samopoczucia. Owszem, może być fajnym uzupełnieniem składu jako 4 napastnik (po Brożku, Żurawskim i kimś jeszcze - Małecki i Boguski to nie są typowi napastnicy). Więc potrzebny jest ktoś sensowny do tej formacji.
Jedynie testowany Kemy Agustien ma takie CV, że można od biedy myśleć, że wypełni on lukę w pomocy. Ale akurat to nie jest typowy skrzydłowy.
Ale o najważniejszej sprawie napisał wolfy. Nie mamy żadnej strategii. Owszem, dostaliśmy super-propozycję za Marcelo i warto było z niej skorzystać. Tyle że mija niemal tydzień, a następcy Marcelo nie ma. Profesjonalny klub ma całą listę zawodników-kandydatów na każdą pozycję, z rozpoznanymi warunkami transferu i kontraktu.
Taki Olympique Lyon co rok sprzedaje 2-3 najlepszych piłkarzy, ale w ich miejsce niemal natychmiast sprowadza młodszych, ale niewiele ustępujących poprzednikom. Wiem, że liga polska nie jest taką kopalnią talentów jak francuska, ale bez przesady - przykład Marcelo pokazuje, że da się ściągnąć do nas dobrych grajków, trzeba tylko wiedzieć jak szukać. My do tej pory nie wiemy.