picasso napisał(a):

|
nie chodzi o nazwy,ale jesli my obecnym skladem nie damy rady Litwinom,to znaczy ze nie potrzebujemy jeszcze dwóch,trzech transferoó,ale czterdziestu czterech.tzn dwudziestu dwoch sprzedać i dwudziestu dwóch kupić.
|
Tylu to potrzebowalibyśmy, gdybyśmy mierzyli się np: z Monaco. Z zespołami Europy Środkowo-Wchodniej paru piłkarzy może robić różnicę (nie licząc oczywiście klubów rosyjskich i ukraińskich). A już na pewno czynnikiem wpływającym w kluczowy sposób na wynik może być zdekompletowana obrona, brak porządnych skrajnych pomocników etc.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze"