szprotson napisał(a):

|
Na Szawle mozemy wyjsc tym co mamy. Bez przesady, ale to jest Wisła Kraków.
|
Mam nadzieję, że nasi piłkarze nie wyjdą na boisko z takim nastawieniem.
Wtedy powtórka z rozrywki jest gwarantowana.
Na Litwinach przejechała się kiedyś Legia, tak dla przypomnienia:
http://www.legia.net/index.php?typ=news&id=25340
Nasze drużyny od kilku lat kończą europejskie puchary już latem (poza nielicznymi wyjątkami), a mimo to nadal w głowach wielu ludzi funkcjonuje przekonanie, że jak jedziemy na Litwę, Estonię czy do Azerbejdżanu to mecz sam się wygra i to spokojnie 5:0.
Niestety, ale nie ma już słabeuszy. A jeśli już to bliżej nam właśnie do nich niż do europejskich średniaków.