murray napisał(a):

|
Ja nie napisałem, że tak będzie. Po prostu podkreśliłem ironię sytuacji, gdyby Hiszpania wygrała 1:0 po słabym meczu, bo taka gra przez długie lata była domeną Niemców.
|
Sugerujesz, że trzykrotni mistrzowie Świata i trzykrotni mistrzowie Europy wygrywali te tytuły po słabych meczach po 1:0? To ja już nie mam żadnych pytań... (przy okazji - właśnie zdeprecjonowałeś grę i legendę "Orłów" Górskiego w '74)
Cytat:
|
Niemcy grają diablo skutecznie, wykorzystując każdą nadarzającą się okazję. Niemniej jednak w tych pogromach wybitnie pomogli im obrońcy rywali. Najpierw zdezorganizowani Anglicy, potem chaotyczna Argentyna. Teraz grają z obroną Ramos, Puyol, Pique, Capdevilla, która jest dobrze poukładana i Niemcom nie będzie tak łatwo.
|
No pewnie. Najpierw przed meczami z Anglią było 90% opinii o rychłym pogromie i wyeliminowaniu Niemiec. Na nieszczęście sędzia popełnił błąd (który większego wpływu na losy meczu nie miał) i zaczęły się lamenty, że Niemcy słabe a pomogli im sędziowie. Na szczęście miejsce w szeregu miała im pokazać Argentyna. Wychwalana i faworyzowana przez wszystkich dostała lanie 4:0. W większych rozmiarach przegrała tylko Korea Pn. No to teraz zaczyna się, że wygrali bo mieli przeciwko sobie słabe obrony. To ja się pytam: Kogo oni mieli wyeliminować żeby wreszcie kilku ekspertów nie szukało dziury w całym? Reprezentację kosmitów?
PS. Żeby sobie tak dołączyć do licytacji kto jest największym ekspertem od mundialu w RPA napiszę - ja mówiłem, że wygrają Niemcy już od ich 1. meczu. A jeszcze lepszy żart jest taki, że przed meczem Argentyna - Niemcy mówiłem, że wygrają 3-4 bramkami. A wszyscy jeszcze się poważnie zdziwią jeśli do finału awansuje Urugwaj.