Wyświetl pojedynczy post
Markus
Senior Member
 
 
Od: 11.2002
Skąd: Kraków

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#28296
Stary 06.07.2010, 14:36
Sopranos napisał(a):
. Mucha odszedł, to prawda, za darmo, ale konkluzja jest taka sama - czołowi zawodnicy z polskich klubów odchodzą. Wisła straciła Marcelo, Lech Lewandowskiego, a Legia Muchę. Nawet Ruch stracił Niedzielana, choć prawdopodobnie dzięki temu utrzymał Sadloka i Sobiecha. To jest proces nieuchronny i są sytuacje, w których ciężko znaleźć jakiekolwiek argumenty na zatrzymanie zawodnika u siebie. Można mieć pretensje, że wobec sprzedaży Marcelo nie zatrzymano Głowackiego, ale jestem przekonany, że w momencie sprzedaży naszego kapitana nie planowano fochów Marcelo i jego transferu do PSV.
Nie o to chodzi. W jaki sposób to ma podważać fakt, że ITI w Legii postanowiło wydać ok. 2,5 mln Euro na zawodników, mimo iż nie mieli tych środków ze sprzedaży przed sezonem kogokolwiek za duże pieniądze?

Skoro się zdecydowali na taki ruch, oznacza to, iż uznali podobny wydatek nie tylko za potrzebny, ale i opłacalny. Idea tego posunięcia jest przecież słuszna. Zapewne nikt nie obraziłby się, gdyby Cupiał postąpił podobnie. Ich zarząd/marketing zapewne wyliczył, iż nowy stadion, który będzie mieć też Wisła, zapewni możliwość zwrotu tych środków i zarobienia na wzmocnieniu kadry. A Wisła w przeciwieństwie do Legii może jeszcze liczyć na profity z europejskich pucharów i teraz na prawie 6 mln Euro ze sprzedaży stoperów. Nie ma powodu uważać, że możliwości, które dostrzeli w Warszawie, mają być nieosiągalne dla Wisły, klubu lepszego i mającego ich jeszcze więcej.


Cytat:
Różnica polega na tym, że Legia już kończy (lub nawet skończyła) zakupy, a Wisła jest mniej więcej na półmetku,
Tego niestety nie wiesz. Fakty są takie, że za niemal tydzień gramy pierwszy ważny mecz, a zespół na razie został wyraźnie osłabiony w tyłach. Naturalnie każdy piłkarz może odejść, to normalne, ale nie oznacza to, że w jego miejsce zawsze musi przychodzić ktoś znacznie słabszy, o wątpliwym CV, lub nikt. I nie oznacza to, że na parę dni przed sezonem drużyna ma mieć „rozwaloną obronę”, braki w ofensywie, a na testach w większości „Jasiów Wędrowniczków”.
Jaroo1: "okazało się, że gracze co się sprawdzają w Polsce są z 2 ligi hiszpańskiej. Nic w tym odkrywczego nie ma, byłoby dziwne gdyby się nie sprawdzali."
(...)
"Polaków na rynku to mamy do wyboru praktycznie zero w porównaniu do chociażby rynku europejskiego. Ogólnie poziom Polakow jest słabszy niż graczy z zachodu, dlatego logiczne jest że łatwiej znaleźć kogoś na zachodzie, nawet z II-V ligi - zależy od kraju, bo np w Hiszpanii można znaleźć dobrego gracza w niższej lidze
"
Odpowiedz cytując