W rzeczy samej. To jest największy deal tego transferu. Mamy szansę na stałe podłączyć się do let's say III ligi transferowej. Stąd nie ma co narzekać, tylko trzymać kciuki, by Marcelo faktycznie za 2-3 lata zagrał w kanarkowym wdzianku

No i oczywiście budować kontakty w Ameryce Południowej.
Zauważmy przy okazji transferu Marcelo, że to jednak Wisła najprawdopodobniej zrobiła po cichu większy interes, niż opiewany za "wielki transfer" kolejkorz - za podobne pieniądze my sprzedaliśmy obrońcę, oni napastnika (a przeciętnie napastnicy są 2 razy drożsi transferowo).
Przy okazji skomentuję temat wywiadu Marcelo, w którym zarzekał sie , że żadnych rozmów z Holendrami nie ma - to podziwu godna lojalnośc i dowód na profesjonalizm gościa. Przyznanie się wtedy, że jest coś na rzeczy mogłoby tylko zaszkodzić (czytaj - zbić cenę). Przecieki takie nader często inicjują sami zawodnicy, czy ich agenci, żeby "podgrzać" temat i przycisnąć w negocjacjach sprzedający klub...