Cetnarski dość poważnie kontuzjowany.
Początkowo Anglicy oferowali za piłkarza 450 tysięcy funtów. - Poszedłem do prezesa, a on na to, że to za mało - relacjonuje przebieg negocjacji Cetnarski. - Więc umówiliśmy się, że okrągłe pół miliona zadowoli klub. Doszliśmy do porozumienia, iż jeśli uda się wynegocjować taką kwotę, dostanę od klubu zezwolenie na transfer - dodaje piłkarz. Następnego dnia okazało się jednak, że i ta oferta nie jest satysfakcjonująca. - To jakaś farsa. Bełchatów nagle za swojego zawodnika zażądał ponad milion funtów! - denerwuje się Kołakowski dodając: - Wygląda na to, że w klubie nikt nie chce podjąć kluczowej decyzji. Tak jakby nie było osoby odpowiedzialnej za transfery. Jest to przeszkoda nie do przejścia - mówi menedżer.
http://www.gks.net.pl/index.php?opti...2728&Itemid=39
Widać za dobrze się im powodzi w tym Bełchatowie skoro mogą sobie pozwolić na rezygnację z kasy za Gargułę i Cetnarskiego. Już drugi raz przez zapyziałość szefów Bełchatowa tracą wszyscy.
I jeszcze o Nowaku, który podobno wylądował w rezerwach i grać nie będzie:
Nowak 1 stycznia 2011 roku stanie się wolnym piłkarzem i będzie mógł bezpłatnie przenieść się z Bełchatowa do Warszawy. Będzie zatem kolejnym piłkarzem po m.in. Łukaszu Gargule, Tomaszu Jarzębowskim, Dariuszu Pietrasiaku, Patryku Rachwale i Jakubie Tosiku, na którym GKS nie zarobi ani złotówki. Straci też UKS SMS Łódź, który miał zagwarantowany duży procent w kwocie transferowej uzyskanej ze sprzedaży piłkarza. Szefowie GKS rozmawiali z Polonią o sprzedaży Nowaka już latem, ale nie doszli do porozumienia. A na koniec sytuację zaognił właściciel Polonii Józef Wojciechowski, który w wywiadzie dla jednej z gazet obraził działaczy GKS.
Nowak, Garguła, Jarzębowski, Rachwał, Tosik... Wszyscy odeszli/odejdą za darmo.