it napisał(a):

Ale ja nie twierdzę, że na budowie nie ma bałaganu.
Tyle tylko, że skoro tak kategorycznie wypowiada się admin ("to nie są koledzy Majchrowskiego tylko jego pracownicy. On jest ich szefem.") to wypadałoby zachować większą rzetelność.
Na tej zasadzie Majchrowskiego można obwinić o nieusuniętą na czas awarię rury w Bieżanowie, o przepełniony kubeł na śmieci na Rybitwach, o wypadek dziecka na szkolnym boisku na Olszy...
|
Toż przecież nawet w tej samej wypowiedzi, z którą polemizowałeś, nie obwiniam go za pojedyncze uchybienie tylko za całokształt. Za ignorowanie głosów apelujących o zmianę projektanta i bezczelne zwalanie odpowiedzialności w tym zakresie za Wisłę. Za przekazanie inwestycji zarządowi... dróg (

). Za to, że nie wyciąga wniosków z błędów swoich i swoich urzędników. Za to, że nie potrafi swych urzędników zdyscyplinować, by pilnowali terminów. Za to, że gdy wokół stadionu zrobiło się "ciepło" jakoś 9 miesięcy temu, to nie potrafił nad tym zapanować - np. wyodrębnić komórki w ZIKiT składającej się z ludzi kompetentnych, która zajmowałaby się
tylko i wyłącznie stadionem. W ZIKIT do tej pory osobą, która wie najwięcej o budowie jest jego dyrektor, czyli osoba, która jednocześnie ma na głowie sypanie soli zimą i łatanie dziur w asfalcie wiosną. Za to, że miesiąc w miesiąc konsekwentnie kłamie, powtarzając słowa które otrzymuje od skompromitowanych już wielokrotnie urzędników.
No i nie porównujmy kubła na śmieci na Rybitwach do kluczowej inwestycji Krakowa, na którą wydaje się ponad 500 mln zł.
Majchrowskiemu mogę być wdzięczny za jedno - że w ogóle ruszył temat budowy stadionu, w przeciwieństwie do swojego poprzednika. Ale zrobił to kompletnie nieudolnie.