Markus napisał(a):

O cholera…Reser, faktycznie miażdżysz. Nigdzie na świecie żaden klub nie ma obowiązku dbać o interes piłkarzy bardziej niż swój, czy kierować się ich interesem, a nie swoim. Nigdzie na świecie klub nie ma obowiązku opierać swojej polityki kadrowej na życzeniach i widzimisię piłkarzy, podporządkowywać ją im. Bo to gotowy przepis na katastrofę. Ba, na świecie żadna firma nie funkcjonuje po to, by przede wszystkim zadowalać swoich pracowników i nie układa pod ich marzenia polityki finansowej i kadrowej. Może poza Koreą Północną. Tam chciałbyś wysłać Wisłę?
|
Nie chodziło mi obowiązek wynikający z zapisanych na papierze zasad, tylko o zwykły moralny obowiązek podparty interesem obustronnym (czyli konkretną gotówką dla Wisły). Z niewolnika nie ma pracownika. Jeżeli nie wyraża dalszej chęci gry w Wiśle i kontynuowania kariery to po co go na siłę trzymać? Urosłaby w nim frustracja, poczułby niechęć do Wisły, a za rok w ramach podziękowania odszedłby na prawach Webstera - bardzo kuszący wgląd w przyszłość.