wolfy napisał(a):

Wychodzi na to, że cała ta kampania wyborcza to jednak w naszych warunkach medialno-salonowych kwiatek do kożucha. Bronisław Maria zaliczał wpadkę za wpadką, a i tak na koniec swoje wyciągnął. Mam na ten temat własną teorię.
Cóż, przeżyłem już gorsze czasy. Przynajmniej mam taką nadzieję...
|
Ja też. Między 2005 a 2010. I te czasy się nie wrócą.

Od 15:00 już oficjalnie.