morgenes napisał(a):

|
za nim akurat bym nie płakał.
|
Płakać zaczniesz, jak za niego przyjdzie jakiś kelner z KFC albo zgoła nikt. I tak mamy śmiesznie szczupłą kadrę, w kategoriach czysto ilościowych, że o jakości litościwie nie wspomnę.
A każdy nowy sprowadzany zawodnik to spore ryzyko porażki, bo - nie oszukujmy się - skrobiemy po dnie transferowego stawu. Już teraz plan minimum to stoper, lewy obrońca, przynajmniej jeden skrajny pomocnik i napastnik. Z czego 2/3 luk zostanie pewnie załatanych jakimiś Jasiami Wędrowniczkami z testów.
Można liczyć na cud. Można, ale nie warto.