Wyniki nieoficjalne mówią, że wygrał Bronek K. i dobrze jeśli to prawda, ale...
... Ale PO dostaje niemal pełnie władzy na wielki kredyt. Teraz muszą działać. Wydaję mi się, że Kaczyński zbuduje silną opozycję na populistycznych hasełkach, a PO nie będzie miała dość odwagi by przeprowadzić konieczne, ale szkodzące wizerunkowi działania. Czyli pewnie przy następnych wyborach wygra PiS jako "naturalny antagonista PO", a my zamiast wyklarowania się konkretnych sił politycznych ch*ja dostaniemy.
Co za bagno...
