|
Mi kandydat nic nie musi dawać, nie jestem typem wyborcy roszczeniowego i mam świadomość, że wybory to w dużej mierze czas składania obietnic bez pokrycia. Za to wiem czego na pewno nie da mi Komorowski a co przynajmniej teoretycznie mógłby zagwarantować Kaczyński.
Komorowskie nie będzie twardo obstawał za interesem Polski w regionie i w Unii Europejskiej, Komorowski nie wymusi na obecnym rządzie jakichkolwiek niewygodnych reform w gospodarce przed wyborami parlamentarnymi, Komorowski nie będzie zainteresowany gruntownym wyjaśnieniem przyczyn Katastrofy Smoleńskiej, Komorowski nie zagwarantuje dalszego zakulisowego zmieniania służb specjalnych w agendy wierne RP, Komorowski w końcu nie daje gwarancji na koniec traktowania Polski jako kraju neokolonialnego i po części republiki bananowej. Mam tylko nadzieję, że przyjaciele Marszałka z Jamajki już spieszą z gratulacjami w swoich gazetach.
|