Odejście Marcelo to naturalna rzecz. Taka powinna być nasza polityka. Kupujemy gracza, promujemy, sprzedajemy z zyskiem.
Nie myślcie sobie, że Marcelo przyjechał tutaj bo słyszał o Wiśle, jej dokonaniach, chciał z nią zdobywać trofea, tu zakończyć karierę

Na pewno w momencie podpisywania kontraktu obiecaliśmy mu, że gdy nadejdzie dobra oferta to pozwalamy mu odejść. Jego odejście PODNOSI RANGĘ KLUBU w oczach potencjalnych zawodników! Gdyby taki Makinwa dostał ofertę od nas za rok to patrząc wstecz pomyślałby: hej, to klub, który wytransferował Marcelo do PSV! Gdybyśmy parę lat temu puścili Uche do Ajaxu to pomyślałby - hej, to klub, dzięki któremu można wybić się w Europie - i być może nie wypiąłby się na nas gdy tylko dostał inną ofertę. Teraz kupujemy młodych, obiecujących zawodników, idziemy moim zdaniem w dobrym kierunku.
Kiedy dobry, obiecujący bramkarz dostaje ofertę z Legii i się jeszcze waha mówi mu się jednym tchem: Boruc, Fabiański, Szczęsny, Mucha - jako przykłady, że w Legii bramkarze wybijają się i robią kariery na zachodzie.
Być może za parę lat nasz scout wyrywając z Santosu "nowego Robinho" jako argumenty do transferu będzie wymieniał Marcelo, Czikosa, Bundozę, Milinkovicia(oby

)
Zdaję sobie sprawę, że bardzo niedobrze stało się, że nagle straciliśmy obu podstawowych obrońców. Na pewno była gadka zeby pozostawić Marcelo jeszcze na pól roku - no cóż, podobnie mieliśmy w przypadku Uche - główka się podpaliła i nauczeni doświadczeniem wybraliśmy mniejsze zło. To tylko świadczy o tym, że transfery na pewno będąJedyny problem to ten, że możemy nie zdążyć sfinalizować ich przed najbliższym meczem w LE. Trzeba się przygotować więć, że najbliższą rundę LE trzeba przejść tym co mamy . Skład na pewno zostanie wydatnie wzmocniony, teraz trzeba tylko walczyć z czasem