wolfy napisał(a):

|
I odwal się od Marcelo, bo tak profesjonalnego i uczciwego podejścia do swoich obowiązków to tylko życzyć innym piłkarzom. Nie wciskaj ludziom ciemnoty, że chłopak olewał swoje obowiązki - nigdy czegoś takiego nie zaobserwowałem. Chyba że pisałeś o przyszłości, którą podsunął Ci Twój dar jasnowidzenia...
|
W jakimś stopniu dotyczy to polityki transferowej, więc to napiszę. Niektórzy się chwalą znajomościami w klubie, "ujawniają sekrety" a wypisują głupoty. Wiem tyle - moi koledzy znają Marcelo, piją z nim piwo i rozmawiają o Wiśle. Nigdy im Marcelo nie powiedział, że ma dość Wisły, że Wisła blokuje mu rozwój i transfer zagraniczny.
Nie znaczy to oczywiście, że Marcelo nie marzył o transferze do lepszego klubu niż Wisła. To było oczywiste od samego początku. Układ był jasny - gra u nas, aklimatyzuje się w Europie i odsprzedajemy go z zyskiem. Ale Marcelo to profesjonalista w każdym calu, który nie stroi fochów jak Uche by wymusić transfer. Dobrze wie, że to działałoby tylko na jego niekorzyść.
Ja nawet nie mam pretensji o sprzedaż Marcelo. Wiadomo, że ta chwila musiała nadejść. Przyszła dobra oferta z dobrego klubu. To też działa na naszą korzyść - można teraz ściągać kolejnego zawodnika tego typu, pokazując mu że grając z Wiśle można się wybić do naprawdę dobrego klubu. To jest jakiś argument przy negocjowaniu kolejnych transferów.
Ja tylko się martwię, bo w tym nadal nie widać jakiegoś planu i konsekwencji. Pozbywamy się w ciągu jednego okienka 3 zawodników z podstawowego składu, którzy tworzyli z Diazem/Brożkiem formację defensywną. Mało tego, na niecałe 2 tygodnie przed pierwszym meczem o stawkę nadal nie mamy skompletowanego składu, a w kadrze raptem 3 środkowych obrońców.
W naszej polityce transferowej wiadomo tylko jedno - w razie korzystnej oferty każdy może odejść, w każdej chwili. Czyli jeśli na przykład 2 dni przed meczem z Litwinami Fulham zgłosi się po Brożka z Małeckim w pakiecie (czysto teoretycznie, rzecz jasna), płacąc za nich 5 mln € to zostajemy z kupą kasy i ręką w nocniku (czyli z Etamane w ataku).
PS. Żmijko - naiwniaków i niedowiarków na forum nigdy nie brakuje. Podałem przykład Żurawskiego i Frankowskiego, a i tak nikt nie chciał w to wierzyć...