|
Super, skaczmy z radości że do Wisły wpłynie 3,8 mln €.
Tylko drobny szczegół - przed rokiem dostaliśmy lanie od Levadii w europejskich pucharach, bo nie mieliśmy dwóch zgranych ze sobą, dobrych stoperów. Posypała nam się defensywa, ściągnięto w trybie awaryjnym Jopa który zawalił bramkę w Sosnowcu.
Przez cały tragiczny poprzedni sezon para Marcelo-Głowacki była ostoją nie tylko defensywy, ale i całej drużyny. Jedyny jej element, który działał praktycznie bez zarzutu.
Teraz w naszej obronie powstała wyrwa, niczym dziura w tamie na Nowohuckiej przy tegorocznej powodzi. Skutki mogą być równie dramatyczne, jak wtedy.
Nie dość, że na 10 dni przed rozpoczęciem sezonu mamy 2 stoperów na zgrupowaniu i 1 w podróży, to jeszcze ci zawodnicy nie rozegrali ze sobą 1 meczu w pełnym wymiarze czasowym. Mam oczywiście na myśli meczu z sensownym przeciwnikiem, a nie drużyną amatorską z VI ligi.
Na chwilę obecną w środku obrony Kasperczak ma do dyspozycji weterana Clebera, chorwacką wersję Wasiliuka (Bunozę) i Kowalskiego, który jest tylko solidnym ligowcem, niczym więcej.
Sytuacja jest naprawdę dramatyczna, bo formacja obronna jest całkowicie niezgrana i słaba kadrowo. Na wczoraj potrzebny jest kolejny, 4 stoper - ww. trójką nie pociągniemy przez cały sezon.
Jeśli suma transferowa za Marcelo się potwierdzi, to Wisła w tym okienku otrzymała ze sprzedaży swoich dwóch podstawowych zawodników 5 mln €. Jaki % tej kwoty zainwestowano do tej pory na konieczne wzmocnienia?
1. Jovanić - max. 500 tys. €
2. Bunoza - max. 500 tys, €
3. Cikosz - góra 300 tys. € za wypożyczenie i ew. transfer definitywny (wydane w przyszłym roku).
4. Żurawski - góra 100 tys. € za podpisanie kontraktu
Czyli w najlepszym wypadku 1/3 tej sumy.
A potrzeba nam ciągle napastnika i skrzydłowego. Plus stoper w miejsce Marcelo.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|