Markus napisał(a):

|
Aby spółka mogła przynosić zyski w długofalowej perspektywie, nie może realizować takiej polityki jak Wisła przez ostatnie lata.
|
Nie można wpisywać zysków za coś czego nie ma , jak to zrobił Wilczek wpisujący zyski z grupy LE do budżetu. Gdyby nie to sezon i sytuacja wygladała by całkiem inaczej
Markus napisał(a):

|
Spółka nie powinna prowadzić działań prowadzących do pewnych strat, ucieczki kapitału, sprzyjających konkurencji itd. Permanentne osłabianie zespołu, nieudolne zarządzanie, brak poważnych inwestycji etc. nie prowadzi do żadnych długofalowych zysków, rozwoju i poprawy rentowności spółki, nie tylko sportowej. Jest więc szkodzeniem jej.
|
Markus jak dla mnie odejście Głowy i Marcello to nie osłabienia, to bardzo dobrze przemyślana forma pozyskania kapitału.
Głowacki - ikona klubu. Jedna z największych gwiazd. Tylko że ta gwiazda z roku na rok jest coraz słabsza. Facet już nie miał charakteru do nowych wyzwań. Nawet takie Weszło śmiało sie z niego że nie ma w nim już tej sportowej złości jak Wisła przegrywa. Do tego zawodnik który co chwile łapał kotuzje. Jestem wręcz pewny że w Turcji zaraz złapie kontuzje, bo Głowacki nie jest już w stanie tak mocno trenowac. Wisła zrobiła na nim świetny interes. Zeszła z kontraktu i dodatkowo zarobiła 1,5 miliona euro.
Marcello - młody, bardzo utalentowany zawodnik. Jak tylko zaczął grać w pierwszym składzie tak ciagle go sprzedawano. Basałaj nauczony przejściami z Uche wolał go sprzedać i zarobić niż mieć frustrata na ławce. Sami wiemy jak to było z Uche. Tutaj tez świetny interes 2,5 miliona euro za obrońce.
Więc. Sprzedaliśmy 2 obrońców za 4 miliony euro. Mając połowe tych pieniędzy mozna kupić z polskiej ligi - Nowaka , Sadloka, Sobiecha. Z zagranicy tego Milinkovica.
Można stworzyć bardzo mocną ofensywę.
Markus napisał(a):

Jako kibic, człowiek któremu Wisła jest droga, mam pełne prawo o tym mówić i komentować sposób zarządzania klubem oraz jego materialnymi i niematerialnymi aktywami. Temu służy między innymi również forum.
Jeśli dalej będzie trwać obecna patologiczna polityka klubu wcale nie zdziwi mnie, gdy pojawią się głosy o odwracaniu się części kibiców od Wisły SA, a nawet wezwania o bojkot karnetów w geście protestu przeciw tejże "koncepcji działania", by ktoś w klubie w końcu pewne rzeczy zrozumiał i policzył, co się opłaca, a co nie. To moja prywatna opinia i obawa.
|
Markus jakoś w to nie wieżę. Wisła na przestrzeni ostatnich 10 lat to taka polska Barcelona.