|
Lemoniadowy Joe - nadrzędnym dobrem ma być jednak dobro Wisły, klubu a nie zawodników. Ja wiem, że dla Głowackiego to była ostatnia szansa. Żeby jednak polityka transferowa miałą jakikolwiek sens, sprzedaż Głowackiego absolutnie musiała wiązać się z blokadą transferu Marcelo. I właśnie najdziwniejszy ruch tego okienka to nie sprzedaż Marcelo, tylko sprzedaż Głowackiego (któremu raczej do wyjazdu wcale spieszno nie było). Zdaje sobie sprawę, że prawo webstera mogło nas pozbawić Marcelo, myślę jednak, że jest to inny typ chłopaka niż taki Kokoszka i teraz zgodził by się na aneks do umowy. Nie możesz być pewien że by akurat odmówił.
|