Po UFC 116
Wreszcie sobie oglądnąłem na żywo gale w OS.

Gala całkiem przyzwoita, prawie wszystkie walki na przyzwoitym poziomie.
Szkoda Krzyśka ale powiedzmy to sobie szczerze jest średniakiem w półciężkiej.
Co do walki o pas to dla mnie to coś niesamowitego. Lesnar tyle bomb dostał pomimo to przetrwał rudne. Dla mnie właśnie zagadką dotyczącą Carwina była jego kondycja. Gość walcząc wygrywał zawsze w pierwszej rundzie. W II przypominał Mariusza
teraz Velazquez będzie walczył o pas, niby pokonał Nougere, Kongo, Rotwella jednak nie wróżę mu zwycięstwa

Brock pomimo iż go nie lubię zasługuje na uznanie
