nesta napisał(a):

Pamietam Nonde z jego najlepszych czasow. Facet mial petarde w nodze, idealnie czyste uderzenie z prostego podbicia. Slusznosci jego sprowadzenia nawet nie ma co dyskutowac, nawet jesli daleki jest od optymalnej dyspozycji. To jest czlowiek, ktory moglby wygrywac sam mecze juz nie wspominajac, ze takiego nazwiska w polskiej lidze jeszcze nie bylo. Doswiadczenia, umiejetnosci sie nie traci i przy systematycznej pracy z Kasperczakiem moglby wrocic do formy.
Warto tez spojrzec na to bardziej kompleksowo. Takie transfery musza w koncu nadejsc i warto aby stalo sie to jak najszybciej. To podniesie zainteresowanie liga, nakreci koniunkture, przyjda sponsorzy, kolejni zawodnicy z troche przytartym nazwiskiem, ale sciagajacy ludzi na trybuny. Nastepnie coraz lepsi, wieksze pieniadze i tak to sie bedzie krecic. Juz slychac o Cesarze, ktory ma isc do Widzewa. Taka droga poszly Turcja, Cypr. Coraz lepiej to zaczyna wygladac i trzeba to napedzac. Dlatego trzymam mocno kciuki aby temat Nondy nie byl li tylko bajka.
|
Jestem kibicem Galatasaray i nie przegapiłem żadnego meczu w 2 ostatnich sezonach i powiem Ci jedno, Nonda się kompletnie wypalił. Był w miarę kompetentny pierwszy sezon, w drugim przyszedł Baros, który stał się niekwestionowanym liderem w ataku, no i Nonda zdecydowanie miał mniej do powiedzenie.
Odnośnie trzeciego sezonu - po statystykach mogłoby się wydać, że miał on fantastyczny sezon, był taki moment, w którym miał 7 goli w 7 meczach, był super-rezerwowym, ale póki Baros nie miał tej fatalnej kontuzji, to Nondzie nieźle jako zmiennik się grało, ale odkąd on sam musiał stanąć na wysokości zadania, to fatalnie po prostu zawodził, zresztą te jego gole to były najprostsze wykończenia z możliwych w większości, bardziej ustawieniem podyktowane, niż czymkolwiek, każdy miał go potem dosyć, jego indolencja równała się z faktem grania z 10 zawodnikami, bo taki wpływ Nonda miał na drużynę.
W meczu jednej z jego ostatnich szans nawet zawalił karnego, nic nie potrafił potem strzelić, to było tragiczne. Nic dziwnego, że sprowadziliśmy z wypożyczenia Jo, który okazał się również niewypałem, chociaż początek miał niezły. Może zmiana środowiska dałaby coś Nondzie, może też znacznie niższy poziom ligi polskiej też byłby tutaj dodatkowym ułatwieniem, ale ten facet to już nawet poruszać się nie potrafił, ani reagować, w zasadzie wszystko, co dobrego skonstruowali koledzy to on okropnie partolił! Nic dziwnego, że potem napastników grali Keita, Arda Turan albo Harry Kewell. Może odnalazłby się w Polsce, ale ja wam mówię, jak było w Turcji. Nie oczekiwałbym po Nondzie wiele, a na pewno nie brałbym niczego z nim związanego jako pewnik.
P.S. jeśli moderator uzna ten tekst za mało związany z tematem, mogę przenieść do działu "transferowe s-f...", lub proszę o jego przeniesienie, jestem świadomy potencjalnej nieadekwatności tego posta i nie chciałbym odczuć machinalnego reakcjonizmu w postaci jakiejś reperkusji.