Nie wiem jak jest do końca na ekonomii, bo jak już pisałem ja jestem na finansach. W każdym razie zwykła matematyka u mnie ograniczała się do funkcji cyklometrycznych, algebry (przestrzenie, macierze) i analizy (pochodne, szeregi, całki). Trudniejsze mogą się okazać przedmioty bardziej sprecyzowane, jak np. matematyka finansowa (na ekonomii jest chyba ekonomia matematyczna), statystyka, ekonometria. Zresztą wszystko zależy od chęci, no i od tego na jakiego wykładowcę się trafi

Powodzenia,