Po pierwsze to nic jeszcze nie mamy i nie wiadomo kiedy mieć będziemy, bo nikt normalny nie uwierzy już w zapewnienia o terminach końca budowy przedstawianych przez Majchrowskiego, ZIKiT czy coś tam jeszcze... Żaden etap tej budowy nie zakończył się w terminie, to co postawili ma wady i jest o dupę rozbić tak na prawdę i dlatego każdy ma prawo na tą fuszerę najeżdżać.
A jeśli chcesz przyrównywać budowane współcześnie, za ogromne kwoty, stadiony do obiektów z lat 50-tych ubiegłego wieku, w dodatku przez lata zaniedbanych, no to powodzenia... Powiem tylko że ja wolę żeby nasz stadion choć w małej części mógł się równać z obiektami które będą mieć/mają Gdańsk, Poznań, Warszawa, Wrocław czy choćby Białystok...
Wcześniej ktoś napisał żeby nie narzekać na kolosalne obsuwy w terminach bo nie zbawią nas 3 miechy... Stadion miał być gotowy od paru dni, według tego co się mówiło wcześniej od pół roku powinna być gotowa trybuna wschodnia. Skoro mówił tak prezydent drugiego co do wielkości miasta w tym kraju to nie powinniśmy wymagać tego żeby nie były to tylko słowa rzucane na wiatr? Ja np. od razu wiedziałem że stadion całkowicie oddany do użytku w czerwcu 2010 r. to bujda. Ale pytanie po co trąbił o tym prezydent, urzędnicy itd.? Może nie zawsze dobierają na takie stanowiska najinteligentniejszych ludzi, ale chyba łatwo można było przewidzieć że w Krakowie w takim czasie nie postawią stadionu, więc po co ta szopka była?