Mimo, że byłem raczej za Urugwajem (duet Forlan+Suarez powala

) to jednak przyznam szczerze, że strasznie szkoda Ghany, a zwłaszcza Gyana... Nic tylko współczuć. Jednak gdyby nie ręka Suareza to Ghana byłaby w półfinale... Futbol jest okrutny, niestety sami tego doświadczyliśmy (aż nazbyt).
PS. Suarez jeszcze zagra na tym turnieju czy już koniec?