ta piłka rzeczywiście potrafi zadziwić. Początkowo wcale na te narzekania bramkarzy uwagi nie zwracałem (zawsze narzekają). Ale już parę razy widać było, że "nie trzyma" regularnego toru. Niby idzie rogalem, a nagle tego rogala prostuje, albo odwrotnie, niby prosto, a lekki skręt w dowolną stronę się zaczyna.
Chyba ma zmienny środek ciężkości. Minimalnie, ale przy dalekich strzałach i duże prędkości widać co widać.
Wystarczy, że zrobili jakby dwie piłki , jedna w drugiej, między nimi jakiś płyn, który nie wypełnia całkowicie tej niby komory, tylko się przelewa. Choćby troszeczkę ciężkiej rtęci. Wystarczy, by lecąc i kręcąc się zaczęła robić jaja.
To tylko spekulacja, może po prostu najzwyczajniej w świecie ktoś siedzi na trybunach i potrafi czarować
