Po zbóju tej klasy było na boisku. Zwłaszcza biorąc jako punkt odniesienia ich mecz z 1998.

Zwłaszcza w końcówce wyczyny ataku Holandii i obrony brazylijskiej to były jaja.
Analogia z niedzielnymi wyborami mi się nasunęła. Tu dwie obrzydliwe postacie, a tam dwa obrzydliwe grające zespoły, które całkiem zatraciły swoją legendę i dawny styl. Albo to znak czasu i taki ma być dzisiejszy futbol.
Mam nadzieję, że Urugwaj odesle Holandię do domu.