Czym wygrali Holendrzy? Wola walki i agresja. Na druga polowe wyszedl zupelnie inny zespol i Brazylijczycy byli w szoku. 2 : 1 to najmniejszy wymiar kary, bo pod koniec bylo jeszcze kilka sytuacji. Wielkie brawa dla Robbena, Kuyta, Sneijdera i Ooijera(dzisiaj poprostu rzadzil w obronie, a zalapal sie do skladu z powodu kontuzji kolegi). Super spotkanie

!
edit. Brazyli, to powinna znacznie wczesniej grac w 10, bo to co wyrabial Bastos, to naprawde...