|
Marcelo przyszedł z delikatnie mówiąc silniejszej ligi niż Bośniak, grał w Santosie (dowiedz się co to za klub) a i tak nie wszedł od razu do składu. Wskoczył po odejściu Clebera. I właśnie tamten ruch to był majstersztyk. Na tamtą chwilę pewniacy Cleber i Głowacki, w odwodzie zdolny, młody Marcelo. I o taką politykę chodzi.
|