Oczywiście że tak! Większość znajomości stadionowych zawarło się właśnie w ten sposób, że stawało się na dyszce raz, drugi, trzeci i już większość się znało, albo przynajmniej kojarzyło

Tak samo będzie teraz - po pół roku wszystko się ustabilizuje, będzie wiadomo gdzie największe pikniki, gdzie można pośpiewać ( oprócz młynu ) i tam ludzie zaczną się oswajać.
Ja się tylko obawiam, że jak ludzie pójdą na wschód, to zacznie się biesiada i nikt nie będzie miał kto odśpiewywać. Albo przyniesie taki jeden z drugim wuwuzuele i będzie siara. A teraz młodzi pyskaci, jak kiedyś zwróciłem takiemu jednemu uwagę, żeby nie trąbił, to zaczął odszczekiwać i pyskówka na pół godziny. Przydałyby się jakieś zasady. W końcu nowy stadion, to przydały i by się nowe standardy wśród kibiców.