Wyświetl pojedynczy post
sqallpl
Senior Member
 
Od: 08.2005

Offline

Ignoruj użytkownika Pomoc
#27119
Stary 01.07.2010, 23:59
rw88 napisał(a):Wyświetl post
Bo teraz sport się zrobił bardziej profesjonalny, a podstawa nowoczesnej piłki to detale, a u nas organizacja w PZPN dalej jak za komuny i tak np. odnośnie U-21 - wysyłamy chłopaków, z których większość na wstępie nie nadaje nawet na powołanie na mecz tej kadry o punkty i Ci nas kompromitują w Luksemburgu. Później ten figurant Zamilski smęci że młodzież cherlawa itd. Takich sytuacji związanych z burdelem w związku jest więcej.

Teraz nie ma już czegoś takiego w piłce, że Luksemburg czy Irlandia Północna to chłopaki, które pracują, a przy okazji pokopią w piłę dwa razy w tygodniu po pracy - na tym etapie pozostało już chyba tylko San Marino i Andora, ewentualnie Malta. Taki Luksemburg czy Liechtenstein ma te profesjonalne dwa ośrodki treningowe i najzdolniejszych chłopaków od początku przygotowuje fizycznie do grania na niezłym poziomie, treningi są jak najbardziej profesjonalne i uczą ich dobrej organizacji gry defensywnej, bo wiedzą, że tylko tak mogą czasem coś ugrać. I dlatego wspomniany Luksemburg U-21 aktualnie w eliminacjach ME nie przegrywa już właściwie wysoko, urywa punkty pierwszej jedenastce Walii (lidera grupy), przegrywa z młodymi Włochami tylko 0-2, wygrywa 1-0 na wyjeździe w niezłej Bośnii. Taki kraj jak Włochy, w silnym zestawieniu musiał się solidnie natrudzić żeby im wbić bramki, a u nas dalej ciule w związku myślą, że na "kelnerów" z Luksemburga to i można reprezentację IV ligi wysłać i im powinni piątkę puknąć i skutkiem takiego myślenia jest właśnie ta kompromitacja...Te czasy odeszły w zapomnienie niestety czy stety.



To akurat nie wynika aż tak ze słabości naszej ligi, bo jak wspomniałem w porównaniu do poprzednich lat rozwój piłki na świecie w mniejszych krajach bardzo szybko postępuje, stąd też UEFA zadecydowała o reformie rozgrywek LE i LM, żeby im w tym dopomóc. I tak nie tylko Polacy, ale też Serbowie, Chorwaci, Słowacy, Norwegowie, Szwedzi i cała masa średniaków typu Węgry i Finlandia również zaczynają rozgrywki od tej rundy. Teraz też po prostu więcej ekip z małych krajów gra w pucharach, bo od bodjaże 16 miejsca każdy kraj (Liechtenstein wyjątek, brak ligi), łącznie z np. San Marino wystawia 4 ekipy. I tak też np. zespół z Malty zaczyna swoją przygodę od drugiej rundy a Ruch od pierwszej, bo Valetta zdobyła puchar, a UEFA chąc podnieść rangi pucharów krajowych w Europie faworyzuje takowych i np. nasza Jagiellonia zaczyna swoją grę od III rundy. To myślę jest dobry przykad żeby zobrazować czemu Ruch zaczął grę tak wcześnie. Oczywiście będąc w pierwszej 15 lig europejskich zaczyna się grę później, ale nie zapominajmy, że koło 2004-2005 roku nasza liga (przynajmniej w.g. mnie) była bodajże na najsłabszym poziomie w swojej historii, dlatego z tego dna nie jest nam łatwo się podnieść, ale w mojej opinii idzie do przodu.



Ale czemu mam wskazać pozytywy oprócz dwóch najważniejszych czynników? Mając stadion, masz właściwie najważniejszą podstawę do budowy profesjonalnej drużyny i o niebo łatwiej znaleźć w tej sytuacji sponsorów. A kasa pozwala na wzrost profesjonalnej organizacji klubów (to też kosztuje), a jak wspominałem detale w tych czasach są w piłce szalenie istotne. Do tego kasa pozwala na wzrost jakości sprowadzanych zawodników i tak mamy aktualnie Krivetsa, Stilicia, Vrdojlaka, Antolovicia, Jovanicia, Isailovicia, Marcelo itd. itd., czyli zawodników z lig porówynwalnych z naszą, ale będących wyróżniającymi się postaciami tych lig. Ważnym czynnikiem postrzegania ligi jest tez jej dobre opakowanie, a poziom transmisji C+ i poziom finansowania naszych klubów przez tą telewizję jest naprawdę na wysokim poziomie.

Oczywiście ogólny system szkolenia (mam na myśli taki z PZPN) przydałby się niezmiernie, ale jego brak nie oznacza, że w tej dziedzinie kluby nie mogą się same rozwijać. Fajnie funkcjonuje ME, fajnie to zaczyna robić np. Legia, która wprowadza już bardzo młodych zawodników do tych rozgrywek, wysyła ich na zagraniczne turnieje niezłej rangi itd. - może oszałamiającej liczby zawodników na bardzo dobrym poziomie, którzy przez drużyny młodzieżowe warszawskiej ekipy się przewinęli nie ma (Fabiański, Janczyk, Rybus, Borysiuk, Korzym), ale akurat w dziedzinie szkolenia doświadczenie jest najważniejsze i każdy kolejny rocznik przy takim rozwoju szkolenia jak tam mają będzie coraz lepszy. Chociaż podstawowa sprawa to to, że musi jednocześnie powstać tam ośrodek treningowy z prawdziwego zdarzenia - z moich informacji wynika, że tak jak była z ITI kasa na transfery, tak będzie na centrum treningowe. Zamysł też aktualnie mają dobry - czyli nacisk na zagranicznych zawodników w pierwszej jedenastce (z czego większość perspektywiczna), do tego 2-3 Polaków i rezerwy oparte na młodzieży z akademii.

A i Lech, Zagłębie, Korona, powoli Jaga (tutaj byłoby lepiej, gdyby nie problemy z miejscem do treningu) idą do przodu w tej dziedzinie, tak samo inne Ekstraklasowe zespoły (lepiej czy gorzej) i jak kilka "mniejszych" ośrodków, np. Opalenica, Szamotuły, Opole, Bydgoszcz, Rzeszów. I zobaczysz, że jeśli wraz ze stadionami pójdzie też rozwój ośrodków treningowych, to ten rozwój naszej piłki będzie jeszcze szybszy - po prostu trudno jest prowadzić profesjonalne szkolenie na wysokim poziomie bez miejsca, gdzie można by było tego dokonywać. Są wbrew pozorom pewne pozytywne symptomy rozwoju piłki w naszym kraju, głownie dzięki E2012 które wraz z Ekstraklasa S.A. i C+ rozpropagowało wizję profesjonalizacji naszej piłki, a to przyciąga sponsorów i ludzi, którzy są w stanie tą piłkę na poziom wyżej przenieść (przynajmniej organizacyjnie, finansowo, otoczka itd.). Tyle, że teraz mamy dopiero początki tej profesjonalizacji w klubach na większą skalę, więc jakieś widoczne efekty to kwestia czasu.

Ale też muszę dodać, że bez Euro byłoby o to ciężko, tak rozwój jednego klubu jednocześnie nakręca rozwój drugiego klubu. Przykład? Transfery Legii na pewno wytwarzają w pewien sposób presję na Wiśle i Lechu, co widać też na przykładzie tego forum. Równie fajnie prezentuje się rozwój średniaków i słabszych ekip, bo tam poziom jest strasznie wyrównany (dwa sezony pod rząd gdzie różnice punktowe są nikłe) i nikt nie może być pewny utrzymania. A jak rzeczywiscie będzie, to zobaczymy. Osobiście czekam na sezon 2011/2012, kiedy dojdą stadiony i unormuje się sytuacja w Legii, Wiśle, Cracovii, Śląsku, miejmy nadzieję Lechii itd, wtedy też moim zdaniem powinna się pojawić szansa w końcu na lepszy występ w pucharach. Teraz Ruch i Jaga to jednak dwie wielkie niewiadome, kryzys miała Legia z Wisłą, które są teraz w mniejszej czy większej przebudowie. Dobra tyle tego OT.
Czesc osob powinna ten post przeczytac przynajmniej kilka razy. Dobrze napisane.
Odpowiedz cytując