rw88 napisał(a):

Racja, tyle że większość tutaj jednego nie rozumie - to jest sport, nie zawsze wygrywa ten teoretycznie lepszy i KAŻDY kraj ma podobne wpadki, tylko nigdzie na świecie tych wpadek się nie uwypukla aż tak bardzo jak u nas, bardziej się myśli nad tym co można zmienić, krytykuje konstruktywnie, a nie leje jadem na lewo i prawo. I tak ta sama Szwajcaria co ostatnio pokonała Hiszpanię, w eliminacjach, w najsilniejszym zestawieniu przegrała 1-2 u siebie z tym tak tutaj szeroko komentowanym kopciuszkiem Luksemburgiem - czy ktoś to tam pamięta i dalej im wypomina? Przykładowo u nas uważa się porażka z Levadią świadczy o drodze naszej lidze na dno, natomiast wyjście z grupy z Ligi Europejskiej Lecha to tylko wyjątek potwierdzający regułę...A tak naprawdę ani jedno, ani drugie nie świadczy że poziom ligi jest na dnie/idzie szybko do przodu. Dobrze to Beenhakker powiedział, u nas nie ma czegoś po środku, albo jest coś czarne, albo jest coś białe - nawiasem mówiąc można się spierać czy trenerem jest rzeczywiście bardzo dobrym, ale filozofem to on jest wysokich lotów
|
Tylko że my mamy więcej wpadek niż sukcesów od ponad 30 lat.Ale zdarzają się wyjątki.O tym jaka nasza liga jest słaba świadczą wyniki jak i współczynniki.Np to, by grać w grupie musimy najpierw jeździć po stepach na kresach Europy.Pokazuje to nam w jakim towarzystwie się znajdujemy.A kiedyś tak nie było.
Napisz mi jakie widzisz pozotywy na najbliższą przyszłość (oprócz budowy nowych stadionów i wpompowaniu większej kasy w kluby), skoro nie ma w Polsce odpowiedniego systemu szkolenia od podstaw.