flamengista napisał(a):

Pablo,
nie o wynik chodzi, bo formę naszych wkrótce zweryfikują mecze o stawkę.
Chodzi o grę Wisły z amatorami z VI ligi niemieckiej. To odpowiednik Przeciszowii, Wróblowianki i Skawinki (nasza V liga).
Ja się pytam: po co? Gdyby to jeszcze był mecz charytatywny, bo chłopakom z tej mieściny zalało stadion, albo zbierają na lokalną ochronkę dla sierot.
Ale nie, to był sparing w ramach naszego przygotowania do sezonu. To tak, jakby Penderecki robił próbę generalną w remizie strażackiej w Świątnikach, z miejscową orkiestrą. Albo doktor UJ przygotowywał się do swojego wykładu w ramach kolokwium habilitacyjnego przed licealistami z Busko-Zdroju.
|
Nie wiem czy dobrze kojarzę, ale podczas obozu w Zakopanem Kasperczak wspominał o tym, że w górach mamy robić wytrzymałość a w Niemczech szlifować taktykę.Często lepiej zagrać z mało wymagającym przeciwnikiem, trenując ten element piłkarskiego rzemiosła, niż z kimś z górnej pólki.Na weryfikację przyjdzie czas pózniej.Jestem pewien, że kolejni sparingpartnerzy będą silniejsi.
Nie piję do Ciebie, ale niektórzy tutaj chcieli by grac sparingi z Realami Madryt i biegać cały czas za piłką.Ja wiem, że lepiej mieć silniejszych sparingpartnerów, ale podjęto taką a nie inną decyzję i nalezy to po prostu zaakceptować a nie cały czas płakać.