|
Pablo,
nie o wynik chodzi, bo formę naszych wkrótce zweryfikują mecze o stawkę.
Chodzi o grę Wisły z amatorami z VI ligi niemieckiej. To odpowiednik Przeciszowii, Wróblowianki i Skawinki (nasza V liga).
Ja się pytam: po co? Gdyby to jeszcze był mecz charytatywny, bo chłopakom z tej mieściny zalało stadion, albo zbierają na lokalną ochronkę dla sierot.
Ale nie, to był sparing w ramach naszego przygotowania do sezonu. To tak, jakby Penderecki robił próbę generalną w remizie strażackiej w Świątnikach, z miejscową orkiestrą. Albo doktor UJ przygotowywał się do swojego wykładu w ramach kolokwium habilitacyjnego przed licealistami z Busko-Zdroju.
Uma vez Flamengo, sempre Flamengo
|