|
W przypadku Cikosa czy Milinkovicia argument, że grali w drużynach z dołu tabeli ligowej (i w związku z tym na starcie się nie nadają) jest trochę śmieszny. Akurat najgorętsze transferowe kąski w polskiej lidze to m.in. Glik z Piasta (zleciał z hukiem) i Tshibamba z Arki (ledwo się wyratowała).
|