Mar85
ale co Ty wiesz co zarzad robil? nie wiesz.. raz sie moze przejechali do Wloch i na tym koniec..poza tym jakies faksy / telefony .. a reszta to fantazja dziennikarzy ..
a za darmo go nie chcieli.. juz tak nie obracaj wszystko w jedno slowo.. od tego sa negocacje i podczas nich traci sie czas.. tylko jaki czas? dla nich to bez znaczenia czy beda z nim gadac rok czy dwa miesiace, to ich praca.. potem albo pilkarz przychodzi, albo nie.. cos w tym dziwnego? normalna kolej rzeczy..