|
Slowko ode mnie. Jak dla mnie to w tej debacie zwyciezyl Kaczynski znacznie. Komorowski w paru momentach sie kompromitowal(nic nowego zreszta) jednak trzymal swoj poziom. Wlasciwie to obaj trzymali swoj poziom. Sciemniania na potege.
Teraz obiektywnie stwierdzajac, jakos odechciewa mi sie isc na druga ture bo nie mam na kogo glosowac. To ma byc polityka za przeproszeniem? Spor o to komu sznorowki wystaja z butow a komu sloma(to o Tusku i jego rzadzie), sesja zdjeciowa w tle ludzi ktorzy przezywaja dramat bo woda zabrala im dorobek zycia, zaklamanie w kazdym momencie, bo nikt nic nie zrobi tak naprawde. I to ma byc polityka? To jest farsa a nie polityka. Komediodramat i tragikomedia w jednym.
Dla ludzi ktorzy maja glosowac jest wazniejsze zachowanie poczucia racji w tym wszystkim od faktycznej merytoryki i przemyslenia KONSEKWENCJI wyboru glowy panstwa. Wybaczcie, ale niestety tak to wyglada.
|