arti napisał(a):

Gosc jest po prostu praktyczny - lepiej sie sprzedawac za wiecej niz za mniej...
Taka jest nasza sila finansowa, ze sredniacy z Grecji lykaja cos co jest szczytem naszych marzen na 2 sniadanie. A druga sprawa - zero gwarancji, ze cokolwiek by mu sie tu chcialo robic poza imprezowaniem. Historia tego grajka o ile sie nie myle wyglada tak, ze w momencie kiedy zaczal zarabiac duza kase (przejscie do Lazio) to rozpoczal zjazd sportowy. Dlaczego ta tendencja mialaby sie odwrocic wlasnie w Wisle?
|
Gwarancji na to,że jakiemukolwiek piłkarzowi cokolwiek będzie się chciało nie ma. A siły finansowej nie posiadamy żadnej. Konkurencyjni jesteśmy pewnie tylko wobec kopaczy z Portugali, i to tych średnich klubów. To,że poleglismy w starciu z Larissą nie powinno dziwić.
arti napisał(a):

|
Sa dziesiatki grajkow o statusie i doswiadczeniach np.Ba czy Ouattary- 2-3 takich gosci mogloby zrobic dla nas cos dobrego za znacznie mniejsza kase.
|
Tylko trzeba ich szukać. Wypada mieć tylko nadzieję,że zbytnim szokiem nie było dla Jarosza&co odrzucenie oferty Wisły przez Makinve. Zaraz po informacji,że do rozmów wmieszała się Larissa byłem pewien,że po sprawie. Nalezy mieć tylko nadzieję,że nie był to jedeyny cel transferowy naszych włodarzy. Choć jak pokazuje przeszłość ta bliższa i dlasza,mozliwe,że tak właśnie było.