MCDave napisał(a):

|
Tylko że na zawodach lekkoatletycznych wystarczy Ci cieć ze stoperem. Żadnych większych umiejętności mieć nie powinien. W piłce sędziowie mają znacznie trudniejsze zadanie. Jeśli im to ułatwisz wprowadzaniem powtórek to - de facto - nic już nie będą mieli do roboty. Co się więc stanie jeśli przyjdzie im sędziować bez kamer? To trochę jak z komputerem - rozprzestrzenił się i dzieci nie potrafią pisać długopisem.
|
Na okręgowych zawodach lekkoatletycznych wystarczy cieć ze stoperem. Na meczu I ligi polskiej wystarczy trzech biegających panów. Na meczu w B klasie wystarczy nawet jeden pan biegający razem z piłkarzami. Natomiast kiedy wkraczamy w wyższe szczeble rozgrywek to jednak rzeczywistość jest zupełnie inna.
Jakie "nic już nie będą mieli do roboty"? Przecież tu nie chodzi o to, żeby sędziował komputer. Chodzi o to, by w tych punktach, gdzie nie wystarcza ludzkie oko, trochę to oko wspomóc. Ja mam tu na myśli przede wszystkim spalone i bramki. Nie popadaj w skrajności. Zapis video ma pomóc, a nie wyręczyć.
Nie wszystko jest proste - wprowadzenie zapisu video musi być przemyślane, trzeba się zastanowić nad każdym szczegółem. I nie można oczekiwać cudów. Nie ma sytuacji idealnych, ale jeśli można coś ulepszyć, to trzeba z tego skorzystać. Mądrze. Dążmy do tego by sędziowie popełniający świadome błędy mieli coraz mniejsze pole do popisu, bo to z pięknem piłki nie ma nic wspólnego. A czasem aż ciężko uwierzyć, że sędzia na takim poziomie nie widzi metrowego spalonego. Trudniej byłoby strugać głupa po obejrzeniu powtórki. To już chyba tylko hardkory by się zdecydowały.