Śmieje się przez łzy, jak czytam najnowsze wieści z budowy i szczerze Wam powiem, że nie dziwię się niczemu. Nie przypilnowaliśmy tej inwestycji do końca. Był zjednoczony zryw Wiślacki na pięć minut a potem rozpoczęła się wojna, ale domowa, swojska Wiślacka, uhonorowana zwycięską bitwą o kolorowe napisy krzesełkowe i okupiona ranami kibicowskimi (brzmi dumnie

).
Szkoda, bo Wisła nie zasłużyła na takie traktowanie jej przez kogokolwiek a zwłaszcza przez władze Krakowa a jak widać prezes Basałaj zamiast poukładać sprawy stadionowe, tak jak obiecywał, to raczej dostał ze strony władz Krakowa, swoistego plaskacza albo jest taki miękki, jak jeszcze nikt nie był, gdyż jak nie było umowy Wisły z miastem, tak nadal jej nie ma.
Można także przeczytać o wycofywaniu się Majchrowskiego z budowy hali sportowej, co także nie dziwi, bo wszyscy widzą, że w Wiśle nie ma jedności a kibice znaleźli sobie prywatną wojnę domową i dali sygnał, że znowu każdy może robić z Wisłą co tylko zechce ( od "derbowego" fucka przysłowiowego Pawełka, poprzez psiarskie epitety Majchrowskiego, aż po szarpaninę wewnątrz Wiślacką ).
Potwierdza się niestety moja wizja zemsty Majchrowskiego na Wiśle. Nie przypuszczałem jednak, że posunie się on aż tak daleko. Przewidywałem dawniej telebimy made in China oraz trawę z odzysku, ale takiego upodlenia, jak asfalt zamiast trawy, to nie przewidywałem i myślę, że to jakieś nieporozumienie mimo wszystko, powstałe z rozpędu asfaltowych inwestycji wokół stadionu a nie wewnątrz tego stadionu. I tak jest progres, gdyż Wilczkowi radziłem kupić kalosze i drabiny, aby mógł dostać się na stadion a teraz Basałaj jedynie kobietom musi odradzać szpilki, bo te mogą ugrzęznoć w asfalcie, który ma zalać dosłownie wszystko przy R22. Majchrowski wytłumaczy ten śmierdzący asfalt terminami, gdyż powie, że aby w lipcu rozegrać mecze choć przy jednej trybunie, trzeba było iść po najmniejszej linii oporu tj. najszybszej i najtańszej. A co do terminów budowy, także się pomyliłem, gdyż przewidywałem 3 miesiące wpadki, a wypaliło aż 8 miesięcy, gdyż tyle przypada na Luty 2011.
Obawiam się, że jak tak dalej pozwolimy, to efektem końcowym, będzie zmiana nazwy stadionu przy R22, na stadion miejski im. zemsty pasiastego Majchrowskiego.