QBAS napisał(a):

Mam nadzieję, że pisałeś to z ironią, której nie wychwyciłem...
Co do złotego zegarka mają emeryci? Szef NBP MUSI zarabiać bardzo dobrze. Wyobraź sobie tylko sytuację, gdy taki prezes zarabia 5 czy 8 tysięcy. Dość łatwo byłoby go "namówić" do takich, a nie innych działań banku narodowego. Jakby się to dla naszego kraju mogło skończyć nie muszę chyba pisać. Inna sprawa, że nie uważam Skrzypka za wybitnego ekonomistę, wg mojej oceny nie jest on nawet wśród kilkudziesięciu najlepszych w kraju.. no ale to już inna bajka
A więc co mają do tego emeryci? Wziął im ten zegarek? Ukradł? Nie, kupił sobie z pensji. Zarabiał kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie (lekko) to inwestował w różne zabawki. Nic nadzwyczajnego.
Przykre tylko, że wdowa która raczej do źle sytuowanych nie należy (pensje męża, na pewno ubezpieczenie, pewnie z NBP też coś dostanie) po niecałych 3 miesiącach od śmierci upomina się o zegarek i spinki.. No chyba, że chodzi o wartość niematerialną tych rzeczy i są to dla niej jedyne albo ważne pamiątki po mężu. Jeśli tak to zwracam honor
|
miałem na myśli to że za wysokie są apanaże naszych polityków i prezesów, jeszcze gaz łupkowy nie jest w Polsce wydobywany i troche skromności mogliby zachowac.Tego nakazuje zwykła ludzka godnośc.