St@chu napisał(a):

Sam na własne oczy widziałem co się działo z tym sondażem na GW. Oddałem głos, widziałem wynik, a gdy po 10 minutach znów go zobaczyłem przybyła nierealna ilość głosów. Dlatego też wiem, że jego wynik jest niereprezentatywny. Wyborcza po prostu nie potrafi zabezpieczyć swoich ankiet należycie przed tego typu atakami... Zresztą z tego co widzę w komentarzach część osób zdążyła to nawet udokumentować, ale to już kompletnie nieistotne.
Jeśli onet Cię nie zadowala, to polecam sondaż Rzeczpospolitej... Jej chyba nie posądzisz o matactwa ;-)
|
Jak dla mnie to każdy sondaż jest, może nie wyjaśniłem dość jasno - mnie interesuje tylko i wyłącznie kwestia podmienienia sondażu, gdy pokazywał co innego, niż chciała GW.
Co do Rzepy, to oni mają zazwyczaj najgorsze dla PiSu sondaże (GW daje PiSowi 32% w czasie gdy Rzepa poniżej 25% - sam nie wiem z czego to wynika).
Po drugie, już napisałem w pierwszym wpisie po debacie - u nas nie ma żadnych profesjonalnych badań na temat debat. Mało który specjalista (socjolog, politolog) umie oderwać się od swoich poglądów, zazwyczaj można w ciemno zgadywać nazwisko autora po opinii.
A prawda jest taka, że ocena kto wygrał debatę jest bardzo złożona. Bo przecież w istocie wygra ten, komu debata pomogła.
Być może Komorowski lepiej wypadł, bo był bardziej energiczny, ale debata bardziej pomoże Kaczyńskiemu, bo co do zasady nie dał się sprowokować, nie zmobilizował elektoratu Komorowskiego do pójścia na wybory. Oceny, kto wygrał debatę nie można oderwać od tego, kto miał jaki cel. Moim zdaniem od kilku dni PO bardzo stara się sprowokować Kaczyńskiego, przede wszystkim Tusk, ale i Palikot i w debacie kilka takich elementów też się znalazło (ten samolot, karta w ostatnim momencie). I Kaczyński zachowując spokój daje tak naprawdę wyborcom Komorowskiego sygnał "nie musicie się mnie obawiać, nie musicie iść na wybory, możecie jechać na wczasy".
---
Chyba nieco naskoczyłem na politologów, bo oni wyjątkowo dość zgodnie wskazują remis, tutaj samu antypisowcy (Jabłoński, Kik, Flis i Mistewicz), wszyscy mówią o tym, że debata była na remis.
http://www.rp.pl/artykul/500246_Kacz...omorowski.html