No i kolejny sezon w tym tygodniu rusza… W czwartek Ruch rozegra pierwszy mecz i jako pierwsza drużyna z Polski będzie miała szanse uciułać co nieco do rankingu krajowego.
Odkąd polskie kluby zaczęły odpadać wcześnie liczba punktów w rankingu krajowym spadła na tyle że gdy do tego jeszcze dodamy zmniejszenie z 50% poprzez 33% do 20% aktualnie liczby punktów z rankingu krajowego wliczanego klubom do rankingu klubowego to nie czarujmy się rola rankingu krajowego przestała mieć dla polskich klubów większe znaczenie.
Zresztą popatrzcie na powyższe zestawienie. W pierwszym wierszu jest liczba punktów ogółem zdobyta do rankingu klubowego 2010 przez Wisłą. Kolejne wiersze ukazują skąd te punkty pochodziły. drugi wiersz to oczywiście punkty pochodzące z rankingu krajowego a trzeci wiersz to punkty zdobyte przez Wisłę. Jak widać w tabelce przez 5 lat Polska uciułała dla Wisełki tylko 2,508. To niewiele ale i niewiele więcej miała by Wisła gdyby o jej pozycji w rankingu klubowym miały stanowić punkty z rankingu krajowego zajmującej piętnaste (bardzo dla Polski odległe niestety ) miejsce Danii.
Gdyby Polska miała tyle punktów co Dania i zajmowała 15 ste miejsce to przełożyłoby się to na niecałe 3 dodatkowe punkty dla Wisły.
Wniosek z tego prosty. Kluby liczące się w rozgrywkach pucharowych to kluby które mają co najmniej 20 punktów na przykład Leski Sofia ma 25,400 punktów. By Wisła tyle miała musi je zdobyć sama. Bo punkty z rankingu krajowego to jak na razie zasilenie rzędu 2,5 pkt
Póki co polskie kluby grają zgodnie z poniższym zestawieniem
To nie jest optymistyczna tabelka… Gdyby o awansie miała przesądzać zasada że zwycięża lepszy klub, lepszy czyli ten który wg rankingu klubowego zajmuje wyższe miejsce to Lech i Wisła odpadają w IV rundzie kwalifikacji do LE a Jagiellonia i Ruch w III rundzie kwalifikacji do LE. Zgodnie z powyższym zestawieniem Polska zdobywa 2,500 pkt czyli tyle ile w minionych rozgrywkach zdobyła Słowacja 27 pod względem liczby osiągniętego wyniku.
Gdyby w taki sposób zagrały nasz kluby wtedy ranking klubowy polskich klubów wyglądałby następująco
Napisze tylko tyle. Jeśli miarą zmian w poziomie sportowym Wisły Kraków miałby być ranking klubowy UEFA to przyznam się, że przy takim wzroście liczby punktów z 8,508 do 10,283 tj o 1,775 w skali roku to tempo dojścia do liczby punktów 20 zajęłoby 6 lat
Tym bardziej mam więc nadzieje, że Wisła awansuje do grupy LE i tam rozegra kilka dobrych meczów dzięki czemu zdobędzie coś więcej niż tylko 2 punkty gwarantowane…