Taka refleksja mnie naszła - Meksykanie to lamusy futbolowe
Są tak samo uzdolnieni piłkarsko jak Argentyńczycy a ich największy sukces na MŚ to ćwierćfinał. Taka ciekawostka
Meksyk ma 105 mln ludzi, Argentyna 38, Chile 17, Paragwaj 7 a Urugwaj może ze 4 mln ludzi.
I mając taki potencjał w ich kadrze gra ex Argentyńczyk - Franco czy jakieś ex Brazylijce

To są lamusy, tyle luda zdatnego do futbolu a wyniki nie lepsze niż nasze na MŚ. Ciekawe czemu Argentyna produkuje tyle talentów? Brazylia ma przecież z 200 mln ludzi a Argentyna tyle co Polska a talentów niewiele mniej produkuje co ich północny wielki sąsiad (Brazylia)
A gdzie są lamusy z Meksyku? Może za 40 lat coś wywalczą na MŚ
(Wiem jestem złośliwy wobec nich ale nic mnie tak nie wkurza jak marnowanie talentu czy potencjału który się ma, i odwrotnie mały Urugwaj zawsze będzie budził mój szacunek)
Oczywiście to tak półżartem z tymi lamusami. (chciałbym żeby nasza reprezentacja tak grała)
Zaciekawiło mnie dlaczego Meksyk tak marnie grał na MŚ mimo że był na tej imprezie z 12 razy a dodatkowo 2 razy był gospodarzem.