piękna bramka dla Meksyku, podobna trochę do tej wczorajszej Ghany ze Stanami - w trudnej sytuacji atakowany napastnik przyjął piłę z daleka, opanował i rypnął nie do obrony. Nawet miejsce niemal to samo.
Dobry gościu jest.
edytka : chyba kamerzysta od Heintzego zaliczył
